Ja zacząłem się uczyć angielskiego gdy miałem 8 lat, były to zajęcia dodatkowe w szkole, miałem zapał i ochotę, ale jednak po jakimś czasie się zniechęciłem. Wydaje mi się, że spowodowane to było złym sposobem prowadzenia zajęć tzn dzieci w tym wieku powinno się trochę inaczej uczyć niż te starsze czy dorosłych. Nie chodzi mi o szybkość tylko o zakres materiału. Przyjemność sprawiała mi nauka słówek, ale gramatyka już zniechęcała, tym bardziej, że w tym wieku nie znałem nawet polskiej. Nauka ta trwała około 2 lat i muszę przyznać, że mnie zniechęciła do nauki języków obcych w latach późniejszych. Ze względu na potrzebę zacząłem się uczyć angielskiego od podstaw w wieku ok 17 lat no i wszystko poszło o wiele prościej i jaśniej. Muszę przyznać, że z tej wcześniej nauki pamiętałem tylko słówka, natomiast cała gramatyka poszła w zapomnienie.
Próby nauki gramatyki dzieci w tym wieku, to chyba kompletna pomyłka (nie przeszkadza to jednak, by cała masa gramatyki była ładowana do różnego rodzaju kursów dla dzieci "w wieku od 6 do 12 lat" itp.). Dzieci przyswajają gramatykę naturalnie, a nie przez uczenie się reguł (bo niby jak mają się ich nauczyć, skoro nie wiedzą co to "odmiana", "podmiot", "orzeczenie" i... prawdę mówiąc nie jest to im w tym wieku do niczego potrzebne).
Zgadzam się z marcing ;] !!
Niestety nie tylko dzieci nie wiedzą co to podmiot i orzeczenia. A szkoad, bo ta wiedza naprawdę pomaga w nauce obcego języka, mimo złej reklamy jaką ma uczenie się tzw. gramatyki. O wiele łatwiej jest zrozumieć dlaczego w jakimś zdaniu ma być 'good' a nie 'well' jeśli się rozumie różnicę między przymiotikiem a przysłówkiem. Niestety wielu (także dorosłych) uczniów dobrowolnie pozbawia się pomocy tego typu poprzez 'alergiczną' reakcję na jakikolwiek termin gramatyczny.
Absolutnie popieram!
Sama jestem fanatykiem gramatyki i muszę dokładnie wiedzieć co, jak i dlaczego.
Rzeczywiście niektórzy uczniowie mogą przejawiać pewną niechęć ku temu, ale często wynika to właśnie z braku podstawowej wiedzy gramatycznej.
Nie jestem absolutnie za nudnym wykładaniem reguł i bezmózgim robieniem przykładów, ale trzeba pamiętać, ze język to uporządkowana struktura, której funkcjonowanie opiera się na zestawie reguł. Nawet ucząc się języka intuicyjnie rozmiemy zasady podświadomie i mniej lub bardziej świadomie z nich korzystamy. Od gramatyki się nie ucieknie, warto potraktować ją jako pomoc w ogarnięciu języka a nie przeszkodę w jego opanowaniu!
Pozdrawiam,K.K
to prawda bez gramatyki ani rusz... sama próbowałam nauczyć się języka niemieckiego, w szkole niestety nie wykładali gramatyki opanowałam więc tylko słówka, z książek niestety też niewiele można czasami zrozumieć, dopiero przy pomocy lektora, który tłumaczy mi zasady gramatyki jak dziecku, pojęłam o co tym Niemcom chodzi, i mimo intuicyjnego wyczuwania sytuacji jest to stanowczo niewystarczający element do nauki języka obcego, a zwłaszcza opanowania poprawnej wymowy, a przecież chcemy mówić dobrze...